Prawo rodzinneRozwód

„Tata na dwa weekendy w miesiącu” – dlaczego ojciec nie musi być rodzicem drugiej kategorii po rozwodzie?

„Dzieci zostają z mamą, a tata bierze je co drugi weekend”.

Dla wielu osób ten model brzmi niemal jak oczywista konsekwencja rozwodu. Po rozstaniu rodziców dziecko mieszka z matką, ojciec płaci alimenty, odbiera je dwa razy w miesiącu w piątek po południu i odwozi w niedzielę wieczorem.

Tyle że w polskim prawie nie istnieje zasada, zgodnie z którą ojcu „należą się” wyłącznie dwa weekendy miesięcznie.

Nie ma również przepisu stanowiącego, że po rozwodzie matka automatycznie staje się rodzicem pierwszoplanowym, a ojciec ma pełnić rolę gościa, który okazjonalnie zabiera dziecko na pizzę, do kina albo na weekend.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy przyjmuje wręcz inną zasadę: niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice i dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty obejmują nie tylko odwiedziny, lecz również zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, rozmowy, korespondencję i komunikowanie się na odległość. Gdy dziecko mieszka stale z jednym rodzicem, sposób kontaktów rodzice powinni ustalić wspólnie, kierując się dobrem dziecka i uwzględniając jego rozsądne życzenia. Dopiero w razie braku porozumienia rozstrzyga sąd.

Dwa weekendy w miesiącu mogą być dobrym rozwiązaniem w konkretnej rodzinie. Mogą jednak być również zdecydowanie zbyt małym zakresem relacji.

Najważniejsze pytanie nie powinno brzmieć:

„Ile kontaktów standardowo dostaje ojciec?”

Powinno brzmieć:

„Jaki sposób funkcjonowania po rozstaniu najlepiej pozwoli temu dziecku zachować rzeczywistą relację z obojgiem rodziców?”

Czy dwa weekendy w miesiącu to sądowy standard?

Nie.

Nie istnieje ustawowy „pakiet kontaktów” obejmujący pierwszy i trzeci weekend miesiąca.

Takie rozwiązanie jest często spotykane, ponieważ:

  • łatwo je zapisać w orzeczeniu;
  • jest przewidywalne;
  • pozwala na noclegi;
  • stosunkowo łatwo pogodzić je ze szkołą;
  • rodzice często sami proponują podobny harmonogram.

Nie oznacza to jednak, że sąd powinien stosować go w każdej rodzinie.

Zakres kontaktów powinien zależeć między innymi od:

  • wieku dziecka;
  • jego relacji z ojcem;
  • dotychczasowego udziału ojca w opiece;
  • odległości pomiędzy domami;
  • planu zajęć;
  • godzin pracy rodziców;
  • możliwości odbierania dziecka ze szkoły;
  • potrzeb zdrowotnych;
  • zdania dojrzałego dziecka;
  • sytuacji rodzeństwa;
  • poziomu konfliktu między rodzicami.

Ojciec, który przed rozstaniem codziennie:

  • przygotowywał śniadanie;
  • odwoził dzieci do szkoły;
  • odbierał je z zajęć;
  • odrabiał lekcje;
  • chodził do lekarza;
  • kładł dziecko spać,

nie staje się po rozwodzie automatycznie rodzicem „weekendowym”.

Kontakty to nie przywilej przyznawany ojcu przez matkę

Po rozstaniu czasami powstaje model, w którym rodzic mieszkający z dzieckiem zaczyna traktować siebie jako osobę mającą decydujący głos również w sprawie relacji z drugim rodzicem.

Pojawiają się komunikaty:

  • „Możesz przyjechać, kiedy ci pozwolę”.
  • „Nie będzie nocować u ciebie”.
  • „Dwa weekendy wystarczą”.
  • „W tygodniu ma szkołę, więc nie potrzebuje spotkań”.
  • „To ja jestem z nim codziennie”.
  • „Nie będziesz odbierał go ze szkoły”.
  • „Jak będzie chciało, to zadzwoni”.

Takie podejście pomija podstawową zasadę: kontakty są relacją dziecka i rodzica, a nie świadczeniem udzielanym ojcu przez matkę.

Oczywiście to dobro dziecka jest najważniejsze. Jeżeli kontakty z rodzicem mu zagrażają, sąd może je ograniczyć, a w najpoważniejszych przypadkach nawet zakazać. Przepisy pozwalają między innymi na spotkania w obecności drugiego rodzica, kuratora albo innej osoby oraz na ograniczenie kontaktów do określonych form komunikacji.

Nie można jednak ograniczać relacji wyłącznie dlatego, że rodzice się nie lubią albo jeden z nich uważa, że dwa weekendy „powinny wystarczyć”.

Ojciec może być rodzicem codziennym również po rozwodzie

Realna relacja rodzicielska nie składa się wyłącznie z atrakcyjnych weekendów.

Rodzicielstwo to także:

  • pobudka do szkoły;
  • przygotowanie kolacji;
  • sprawdzenie pracy domowej;
  • zawiezienie na trening;
  • wizyta u dentysty;
  • rozmowa po trudnym dniu;
  • przygotowanie stroju na WF;
  • zostanie z dzieckiem podczas choroby;
  • odwożenie na zajęcia;
  • zwykły wtorkowy wieczór.

Jeżeli kontakty obejmują wyłącznie dwa weekendy w miesiącu, ojciec może stopniowo tracić udział właśnie w tej codziennej części życia.

Dziecko zaczyna kojarzyć jeden dom z:

  • szkołą;
  • obowiązkami;
  • lekarzami;
  • nauką;
  • codziennością,

a drugi przede wszystkim z:

  • weekendami;
  • wyjściami;
  • prezentami;
  • atrakcjami.

Taki model nie zawsze odpowiada temu, jak wyglądała rodzina przed rozstaniem.

Jak można uregulować kontakty szerzej?

Nie ma jednego rozwiązania.

Przykładowy zakres może obejmować:

  • pierwszy i trzeci weekend miesiąca;
  • dodatkowo jeden lub dwa dni w tygodniu;
  • odbieranie dziecka ze szkoły;
  • nocleg w środku tygodnia;
  • połowę ferii;
  • część wakacji;
  • naprzemienne święta;
  • Dzień Ojca;
  • urodziny;
  • określone rozmowy telefoniczne lub wideo.

Przykładowo:

co drugi weekend + każda środa z noclegiem

albo:

co drugi weekend + każdy wtorek i czwartek od zakończenia szkoły do godz. 19.30

albo – jeżeli warunki na to pozwalają – model, w którym dziecko przebywa u obojga rodziców w znacznie bardziej zbliżonym wymiarze.

Nie należy jednak traktować liczby dni jak wyniku zawodów.

Celem nie jest uzyskanie przez ojca „jak największej liczby godzin”. Harmonogram powinien być możliwy do wykonywania i odpowiadać potrzebom konkretnego dziecka.

Co ma znaczenie dla sądu?

Jeżeli rodzice nie potrafią się porozumieć, ojciec powinien pokazać nie tylko:

„Chcę więcej kontaktów”.

Znacznie ważniejsze jest wyjaśnienie:

dlaczego szerszy udział ojca jest dobry dla dziecka i jak będzie funkcjonował w praktyce.

Znaczenie może mieć dotychczasowy udział w opiece.

Warto wykazać:

  • kto odwoził dziecko do szkoły;
  • kto chodził na zebrania;
  • kto uczestniczył w wizytach lekarskich;
  • kto zostawał podczas choroby;
  • kto organizował zajęcia;
  • jak często ojciec samodzielnie opiekował się dzieckiem;
  • czy dziecko nocowało u niego po rozstaniu;
  • jakie ma u niego warunki;
  • jak wygląda jego czas pracy;
  • jak daleko mieszka od szkoły.

Ojciec, który przed rozwodem pozostawiał całość opieki drugiemu rodzicowi, a podczas procesu nagle domaga się połowy miesiąca, powinien liczyć się z pytaniem, jak zamierza taki model rzeczywiście wykonywać.

Z kolei ojciec od lat aktywnie uczestniczący w wychowaniu ma mocny argument, aby po rozstaniu nie sprowadzać jego rodzicielstwa do dwóch weekendów.

„Pracuje do 17.00, więc nie może zajmować się dzieckiem”

Sam fakt pracy zawodowej nie przekreśla możliwości szerokiej opieki.

Większość rodziców pracuje.

Sąd może natomiast brać pod uwagę realną organizację dnia.

Warto przedstawić:

  • godziny pracy;
  • możliwość pracy zdalnej;
  • elastyczny czas pracy;
  • odległość od szkoły;
  • możliwość odbioru dziecka;
  • plan zajęć;
  • pomoc innych osób w uzasadnionych sytuacjach.

Nie jest korzystne proponowanie harmonogramu niemożliwego do realizacji.

Jeżeli ojciec każdego dnia pracuje do godziny 20.00, a następnie proponuje odbieranie siedmioletniego dziecka ze szkoły o 14.00 przez cztery dni w tygodniu, sąd może zapytać, kto rzeczywiście ma sprawować wtedy opiekę.

Kontakty mają służyć relacji z ojcem, a nie przede wszystkim przekazywaniu dziecka dziadkom, nowej partnerce albo opiekunce.

Czy ojciec może żądać noclegów?

Tak.

Nie istnieje zasada, że dziecko może nocować wyłącznie u rodzica, przy którym mieszka.

Znaczenie mają:

  • wiek;
  • dotychczasowa więź;
  • wcześniejsze noclegi;
  • warunki;
  • sposób sprawowania opieki;
  • szczególne potrzeby zdrowotne.

Przy niemowlęciu albo dziecku, które praktycznie nie zna drugiego rodzica, harmonogram może wymagać stopniowego rozszerzania.

Przy kilkuletnim dziecku pozostającym z ojcem w silnej relacji noclegi mogą stanowić naturalną część kontaktów.

Argument:

„Nie pozwalam, bo dziecko jest za małe”

nie powinien kończyć analizy.

Trzeba ustalić, czego rzeczywiście wymaga dobro konkretnego dziecka.

A co, jeśli dziecko nie chce jechać?

Im starsze i dojrzalsze dziecko, tym większego znaczenia nabiera jego stanowisko.

Nie oznacza to jednak, że rodzic mieszkający z dzieckiem może zawsze ograniczyć się do stwierdzenia:

„Nie chce, więc nic nie zrobię”.

Trzeba ustalić przyczynę.

Niechęć może wynikać z:

  • realnego lęku;
  • złych doświadczeń;
  • długiej przerwy w spotkaniach;
  • konfliktu z ojcem;
  • konfliktu lojalnościowego;
  • wpływu drugiego rodzica;
  • niechęci do zasad w drugim domu;
  • wieku;
  • relacji z nowym partnerem rodzica.

Rodzice powinni szukać rozwiązania, a nie przerzucać odpowiedzialność na dziecko.

W niektórych sprawach potrzebna będzie pomoc psychologa albo stopniowa odbudowa relacji.

Co z telefonami i wideorozmowami?

Kontakty w rozumieniu prawa obejmują także porozumiewanie się na odległość, w tym elektroniczne.

Przy konflikcie warto ustalić również:

  • konkretne dni;
  • orientacyjne godziny;
  • częstotliwość rozmów;
  • możliwość swobodnego kontaktowania się przez dziecko.

Nie zawsze potrzebne jest bardzo sztywne rozstrzygnięcie.

Jeżeli jednak jedna osoba:

  • nie odbiera telefonu;
  • blokuje numer;
  • zabiera dziecku urządzenie;
  • przerywa rozmowę;
  • pozwala dzwonić wyłącznie w swojej obecności,

uregulowanie tego elementu może być potrzebne.

Kontakty podczas trwającego rozwodu

Nie trzeba czekać kilka czy kilkanaście miesięcy na końcowy wyrok.

Jeżeli trwa rozwód i drugi rodzic ogranicza relację, można wystąpić o zabezpieczenie kontaktów na czas postępowania.

Ma to szczególne znaczenie, gdy wcześniej ojciec:

  • codziennie opiekował się dzieckiem;
  • mieszkał z nim;
  • był aktywnym rodzicem,

a po rozstaniu nagle zaczyna widywać je sporadycznie.

Kilkumiesięczne oczekiwanie bez reakcji może prowadzić do powstania nowej codzienności, w której relacja ojca z dzieckiem coraz bardziej się osłabia.

Co powinien zawierać dobry harmonogram?

Przy dużym konflikcie szczegółowość bywa zaletą.

Warto określić:

  • dzień rozpoczęcia;
  • godzinę;
  • miejsce;
  • osobę odbierającą;
  • godzinę zakończenia;
  • sposób odwożenia;
  • święta;
  • ferie;
  • wakacje;
  • urodziny;
  • rozmowy na odległość.

Przykład:

„Ojciec jest uprawniony do kontaktów w pierwszy i trzeci weekend każdego miesiąca od piątku od zakończenia zajęć szkolnych, kiedy odbierze dziecko bezpośrednio ze szkoły, do niedzieli do godz. 18.00, kiedy odwiezie je do miejsca zamieszkania”.

Można dodatkowo uregulować dzień w tygodniu.

Im większy konflikt, tym słabiej sprawdzają się zwroty:

  • „po uzgodnieniu”;
  • „w miarę możliwości”;
  • „według potrzeb”;
  • „gdy dziecko będzie chciało”.

Pozostawiają bowiem ogromne pole do dalszego sporu.

Czy ojciec może żądać opieki w zbliżonym wymiarze?

Może proponować taki model.

Nie jest on jednak przyznawany tylko dlatego, że ojciec żąda „sprawiedliwego podziału czasu”.

Należy pokazać, że rozwiązanie jest dobre dla dziecka.

Znaczenie mają:

  • dotychczasowa opieka;
  • wiek;
  • szkoła;
  • odległość między domami;
  • organizacja pracy;
  • zdolność rodziców do wymiany informacji;
  • zdrowie;
  • stabilność.

Dziecko nie powinno być traktowane jak walizka przekazywana mechanicznie co kilka dni wyłącznie w celu uzyskania matematycznego podziału 50/50.

Jednocześnie wysoki konflikt rodziców sam w sobie nie powinien automatycznie prowadzić do zredukowania ojca do kilku dni miesięcznie.

A jeśli matka nie wykonuje orzeczenia?

Obowiązujący Kodeks postępowania cywilnego przewiduje szczególną procedurę wykonywania kontaktów.

Jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje obowiązków wynikających z orzeczenia albo ugody, sąd może najpierw zagrozić jej nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy za naruszenia, a przy dalszym niewykonywaniu obowiązków nakazać zapłatę. Możliwe jest również dochodzenie zwrotu uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z przygotowaniem kontaktu, który nie doszedł do skutku z powodu niewykonania obowiązków.

Nie jest to jednak automatyczna „kara za każdy niewydany weekend”.

Sąd musi ocenić okoliczności konkretnej sytuacji.

Jak dokumentować problem?

Ojciec powinien prowadzić prostą chronologię.

Warto zapisywać:

  • datę planowanego spotkania;
  • godzinę;
  • czy stawił się na miejscu;
  • czy wcześniej potwierdził kontakt;
  • co odpowiedziała matka;
  • jaki podała powód;
  • czy zaproponowała termin zastępczy.

Przydatne mogą być:

  • SMS-y;
  • e-maile;
  • historia połączeń;
  • potwierdzenia przejazdu;
  • świadkowie obecni przy odbiorze;
  • korespondencja dotycząca terminów.

Nie warto tworzyć wielostronicowych emocjonalnych wiadomości.

Komunikat:

„Znowu celowo niszczysz więź córki ze mną i jeszcze za to odpowiesz”

jest znacznie mniej użyteczny niż:

„Zgodnie z postanowieniem odbieram Zosię jutro o godz. 17.00. Proszę o przygotowanie jej rzeczy na weekend. Jeżeli istnieje istotna przeszkoda zdrowotna, proszę o wcześniejszą informację i zaproponowanie terminu zastępczego”.

Czego ojciec nie powinien robić?

Nie przestawać płacić alimentów

Alimenty i kontakty są odrębnymi zagadnieniami.

Utrudnianie spotkań nie uprawnia do samodzielnego zatrzymania świadczenia.

Nie odbierać dziecka siłą

Orzeczenie o kontaktach nie oznacza prawa do:

  • szarpania;
  • wchodzenia siłą do domu;
  • grożenia;
  • wszczynania awantury.

Nie angażować dziecka w proces

Nie należy pytać:

  • „Dlaczego mama cię do mnie nie puszcza?”;
  • „Powiedz sędziemu, że chcesz mieszkać ze mną”;
  • „Nagraj, co mama mówi”.

Nie oczerniać matki

Dziecko powinno mieć prawo kochać oboje rodziców bez poczucia zdrady któregoś z nich.

Nie znikać na wiele miesięcy

Długotrwała bierność może prowadzić do realnego osłabienia więzi.

Jeżeli kontakty są blokowane, warto działać szybko i spokojnie.

„Ojciec widuje dziecko tylko dwa weekendy, więc nie zna jego potrzeb”

Taki argument pojawia się później również w sprawach alimentacyjnych i dotyczących władzy rodzicielskiej.

Dlatego ojciec, który chce pozostać aktywnym rodzicem, powinien interesować się:

  • szkołą;
  • zdrowiem;
  • zajęciami;
  • problemami wychowawczymi;
  • planem dnia;
  • relacjami rówieśniczymi.

Powinien również zachować dowody, jeżeli drugi rodzic odmawia mu informacji.

Nie chodzi o kontrolowanie matki.

Chodzi o udział w życiu własnego dziecka.

Czy ograniczenie władzy rodzicielskiej oznacza tylko dwa weekendy?

Nie.

Kontakty są niezależne od władzy rodzicielskiej. Kodeks wprost stanowi, że rodzice i dziecko mają prawo i obowiązek kontaktowania się niezależnie od władzy rodzicielskiej.

Ograniczenie władzy nie oznacza więc automatycznie:

  • ograniczenia spotkań;
  • braku noclegów;
  • zakazu wakacji;
  • utraty telefonicznej relacji.

Jeżeli kontakty mają zostać ograniczone ze względu na dobro dziecka, wymaga to odpowiedniej podstawy i rozstrzygnięcia.

Nowa partnerka ojca

Samo pojawienie się nowej partnerki nie stanowi podstawy do ograniczenia kontaktów.

Matka nie może automatycznie powiedzieć:

„Dziecko może przyjechać tylko wtedy, gdy jej nie będzie”.

Oczywiście każda sytuacja jest inna. Znaczenie może mieć niewłaściwe zachowanie nowej osoby wobec dziecka.

Ojciec powinien również wprowadzać nowego partnera lub partnerkę rozsądnie, bez zmuszania dziecka do natychmiastowego traktowania tej osoby jak członka najbliższej rodziny.

Relacja z dziadkami i rodziną ojca

Rozstanie rodziców nie powinno automatycznie oznaczać utraty:

  • dziadków;
  • kuzynów;
  • rodzeństwa przyrodniego;
  • innych bliskich osób.

Kontakty z ojcem często są również sposobem podtrzymywania więzi z całą jego częścią rodziny.

Kodeks rodzinny przewiduje możliwość stosowania zasad dotyczących kontaktów odpowiednio również do między innymi dziadków i rodzeństwa.

Jak ojciec może przygotować sprawę?

Warto zgromadzić:

  • wcześniejsze ustalenia rodziców;
  • orzeczenia;
  • harmonogram faktycznych kontaktów;
  • wiadomości;
  • dokumenty pokazujące dotychczasowy udział w opiece;
  • informacje ze szkoły;
  • dokumenty medyczne, jeżeli ojciec uczestniczył w leczeniu;
  • dowody odbierania i odwożenia dziecka;
  • plan pracy;
  • informacje o warunkach mieszkaniowych.

Warto również przygotować konkretną propozycję.

Nie:

„Chcę widywać syna częściej”.

Lepiej:

„Proponuję pierwszy i trzeci weekend miesiąca od piątku po szkole do poniedziałku rano oraz każdą środę od zakończenia szkoły do czwartku rano. Mieszkam 10 minut od szkoły i mogę odwozić syna bezpośrednio na zajęcia”.

Kontakty z dzieckiem po rozwodzie w Krakowie

W sprawach klientów z Krakowa najważniejsze jest przygotowanie rozwiązania odpowiadającego realiom konkretnej rodziny.

Sąd nie powinien rozstrzygać sporu według założenia:

„matka wychowuje, ojciec odwiedza”.

Prawo do kontaktów przysługuje rodzicowi i dziecku niezależnie od władzy rodzicielskiej, a zakres relacji powinien wynikać przede wszystkim z dobra dziecka.

Dwa weekendy miesięcznie mogą być wystarczające, jeżeli odpowiadają potrzebom rodziny.

Nie są jednak ustawową granicą.

Pomoc radcy prawnego w sprawach o kontakty w Krakowie

Pomoc może obejmować:

  • analizę aktualnego modelu opieki;
  • przygotowanie wniosku o kontakty;
  • zabezpieczenie kontaktów podczas rozwodu;
  • zmianę dotychczasowego harmonogramu;
  • przygotowanie szczegółowego planu spotkań;
  • uregulowanie ferii, wakacji i świąt;
  • postępowanie dotyczące niewykonywania kontaktów;
  • przygotowanie materiału dowodowego;
  • analizę sytuacji dziecka;
  • sprawy dotyczące władzy rodzicielskiej;
  • przygotowanie do przesłuchania;
  • reprezentację przed sądem.

Ojciec po rozwodzie nie musi być rodzicem „od pierwszego i trzeciego weekendu miesiąca”.

Jeżeli przed rozstaniem był obecny w codziennym życiu dziecka, warto dążyć do takiego rozwiązania, które pozwoli tę relację zachować.

Nie chodzi o walkę o matematyczne 50 procent czasu.

Chodzi o to, aby rozwód rodziców nie oznaczał dla dziecka faktycznej utraty jednego z nich.

Piotr Woś

Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Zarządzaj plikami cookies