AlimentyPrawo rodzinne

Nie zobaczysz dziecka, dopóki nie zapłacisz” – czy można uzależniać kontakty od alimentów?

„Nie zapłaciłeś pełnych alimentów. W ten weekend nie dostaniesz syna”.

„Najpierw ureguluj zaległość, potem będziemy rozmawiać o kontaktach”.

„Skoro nie utrzymujesz dziecka, nie zasługujesz, żeby je widywać”.

W konflikcie po rozstaniu alimenty i kontakty bardzo łatwo zaczynają być traktowane jako dwa elementy jednej transakcji.

Ojciec mówi:

„Nie widuję dziecka, więc przestanę płacić”.

Matka odpowiada:

„Nie płacisz, więc nie zobaczysz dziecka”.

Obie strony popełniają ten sam podstawowy błąd.

Alimenty i kontakty z dzieckiem to odrębne obowiązki i prawa.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że kontakty z dzieckiem są prawem i obowiązkiem rodzica oraz dziecka niezależnie od władzy rodzicielskiej.

Obowiązek alimentacyjny z kolei służy zaspokajaniu usprawiedliwionych potrzeb dziecka.

Nie istnieje zasada:

„kontakt w zamian za przelew”.

Dziecko nie powinno być narzędziem egzekucji alimentów

Jeżeli ojciec nie płaci alimentów, istnieją środki prawne pozwalające dochodzić pieniędzy.

Można między innymi prowadzić egzekucję.

Nie należy natomiast stosować systemu:

  • 2 000 zł = weekend;
  • brak wpłaty = brak dziecka.

Dlaczego?

Ponieważ w ten sposób karane jest przede wszystkim dziecko.

Traci możliwość relacji z rodzicem z powodu konfliktu finansowego dorosłych.

Co jeśli ojciec od miesięcy nie płaci nic?

To może być bardzo poważny problem.

Nie zmienia jednak automatycznie zasad kontaktów.

Możliwa jest sytuacja, w której ojciec:

  • zalega z alimentami;
  • podlega egzekucji;
  • a jednocześnie nadal realizuje kontakty.

Ograniczenie kontaktów powinno wynikać z dobra dziecka, np. z zagrożenia bezpieczeństwa, a nie być sankcją za zadłużenie.

Kodeks pozwala sądowi ograniczać kontakty właśnie wtedy, gdy wymaga tego dobro dziecka.

„Nie utrzymuje dziecka, więc jest złym ojcem”

Niewykonywanie obowiązku alimentacyjnego może oczywiście negatywnie świadczyć o odpowiedzialności rodzica.

Nie można jednak automatycznie przełożyć tego na wniosek:

„Nie powinien widywać dziecka”.

Ojciec może:

  • mieć dług;
  • stracić pracę;
  • prowadzić spór o wysokość świadczenia;
  • zachowywać się nierzetelnie finansowo;

a jednocześnie pozostawać osobą, z którą kontakt jest dla dziecka ważny.

Każdy problem trzeba oceniać osobno.

A jeśli ojciec płaci za mało?

Jeżeli wyrok przewiduje 2 500 zł, a ojciec przelewa 1 500 zł, powstaje zaległość.

Matka nie powinna samodzielnie „potrącać” brakującego tysiąca poprzez odebranie weekendu.

Może dochodzić brakujących pieniędzy właściwymi środkami.

Czy ojciec może wstrzymać alimenty, gdy matka blokuje kontakty?

Również nie.

To lustrzane odbicie tego samego błędu.

Ojciec nie powinien pisać:

„Za każdy niewydany weekend odejmuję 500 zł od alimentów”.

Obowiązujące orzeczenie alimentacyjne nadal powinno być wykonywane.

Jeżeli kontakty są blokowane, należy uruchomić procedurę dotyczącą właśnie kontaktów.

Jak reagować na warunek „najpierw zapłać”?

Nie warto odpowiadać groźbą.

Źle:

„Nie wydasz dziecka, to nie dostaniesz już ani złotówki”.

Lepiej:

„Alimenty i kontakty są odrębnymi kwestiami. Zaległość rozliczę zgodnie z obowiązującymi przepisami. Zgodnie z postanowieniem mój kontakt z Kubą rozpoczyna się w piątek o godz. 17.00 i stawię się po niego o wskazanej godzinie”.

Taka odpowiedź:

  • oddziela sprawy;
  • dokumentuje stanowisko;
  • nie eskaluje konfliktu.

Co zrobić, gdy dziecko nie zostanie wydane?

Warto zachować:

  • wiadomość uzależniającą kontakt od pieniędzy;
  • potwierdzenie stawienia się;
  • historię kontaktów;
  • wcześniejsze przypadki niewydania;
  • informację o terminach zastępczych.

Szczególnie istotna może być wiadomość:

„Dopóki nie spłacisz 5 000 zł, nie zobaczysz córki”.

Jest znacznie bardziej konkretna niż późniejsze ogólne twierdzenie:

„Matka utrudnia kontakty”.

Czy można wyegzekwować wykonywanie kontaktów?

Kodeks postępowania cywilnego przewiduje szczególną procedurę dotyczącą niewykonywania obowiązków wynikających z orzeczenia albo ugody w sprawie kontaktów.

Jeżeli kontakty nie są wykonywane, można dążyć do zastosowania przewidzianych prawem środków.

Nie powinno się jednak traktować ich jako odwetu za spór finansowy.

Celem jest doprowadzenie do prawidłowej realizacji relacji dziecka z rodzicem.

A jeśli ojciec naprawdę nie interesuje się dzieckiem?

Może się zdarzyć, że rodzic:

  • miesiącami nie dzwoni;
  • nie przyjeżdża;
  • nie realizuje kontaktów;
  • nie interesuje się szkołą;
  • nie płaci alimentów.

To wszystko może być istotne dla oceny sposobu wykonywania obowiązków rodzicielskich.

Nadal jednak matka nie powinna samodzielnie tworzyć zasady:

„Od dziś nie masz prawa przyjechać”.

Jeżeli aktualny model kontaktów jest sprzeczny z dobrem dziecka, można domagać się jego zmiany przed sądem.

Dziecko nie jest kartą przetargową

Najbardziej szkodliwy model wygląda tak:

Matka:

„Zapłacisz – zobaczysz”.

Ojciec:

„Zobaczę – zapłacę”.

Dziecko otrzymuje wtedy sygnał:

moja relacja z tatą ma cenę.

To szczególnie niebezpieczne, gdy dziecko zaczyna słyszeć informacje:

  • ile wynoszą alimenty;
  • ile ojciec zalega;
  • kto za co płaci;
  • kto jest „winny”.

Spór finansowy powinien pozostać pomiędzy dorosłymi.

Alimenty i kontakty w Krakowie

Jeżeli jednocześnie występują:

  • zaległości alimentacyjne;
  • blokowanie kontaktów;
  • konflikt dotyczący dodatkowych kosztów;

warto rozdzielić działania.

Jedna sprawa może dotyczyć pieniędzy.

Druga – kontaktów.

Pomoc prawna może obejmować:

  • analizę orzeczenia o kontaktach;
  • zabezpieczenie kontaktów;
  • postępowanie dotyczące ich wykonywania;
  • analizę alimentów;
  • sprawę o zmianę wysokości świadczenia;
  • reprezentację przed sądem.

Ojciec powinien płacić alimenty dlatego, że dziecko ma prawo do utrzymania.

Powinien również mieć możliwość budowania relacji z dzieckiem, jeżeli jest to zgodne z jego dobrem.

Ani pieniądze nie kupują kontaktów, ani kontakty nie są nagrodą za pieniądze.

Piotr Woś

Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Zarządzaj plikami cookies