Prawo rodzinne

„Masz nową kobietę, więc nie dostaniesz dziecka” – czy nowy związek ojca może ograniczyć kontakty?

„Skoro już mieszkasz z nową kobietą, nie pozwolę, żeby moje dziecko tam przyjeżdżało”.

„Najpierw się z nią rozstań, później porozmawiamy o noclegach”.

„Nie chcę, żeby obca kobieta zajmowała się moim synem”.

Takie komunikaty pojawiają się po rozstaniu częściej, niż można przypuszczać. Szczególnie wtedy, gdy nowa partnerka ojca pojawiła się szybko albo była wcześniej osobą, z którą mąż dopuścił się zdrady.

Emocje dorosłych mogą być wtedy bardzo silne. Z punktu widzenia prawa rodzinnego podstawowe pytanie brzmi jednak inaczej:

czy obecność nowej partnerki rzeczywiście zagraża dobru dziecka?

Samo wejście ojca w nowy związek nie stanowi podstawy do ograniczenia kontaktów z dzieckiem.

Kontakty rodzica z dzieckiem są odrębnym prawem i obowiązkiem. Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje, że rodzice i dziecko mają prawo oraz obowiązek utrzymywania kontaktów niezależnie od władzy rodzicielskiej. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, kontakty może ograniczyć sąd. To sąd może między innymi zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego pobytu albo nakazać spotkania w obecności określonej osoby.

Nie oznacza to więc, że matka może jednostronnie dopisać do orzeczenia własny warunek:

„Ojciec może widywać dziecko, ale tylko bez swojej partnerki”.

Nowa partnerka nie jest automatycznie zagrożeniem dla dziecka

Po rozwodzie oboje rodzice mogą układać sobie życie.

Pojawienie się nowego związku nie oznacza samo przez się:

  • utraty kompetencji rodzicielskich;
  • ograniczenia władzy rodzicielskiej;
  • zakazu noclegów;
  • ograniczenia kontaktów;
  • zmiany miejsca zamieszkania dziecka.

Ojciec może podczas swojego czasu z dzieckiem normalnie funkcjonować.

Dziecko może więc spotykać:

  • jego rodziców;
  • rodzeństwo;
  • znajomych;
  • sąsiadów;
  • nową partnerkę;
  • jej dzieci.

Matka nie posiada generalnego prawa zatwierdzania każdej osoby obecnej w otoczeniu dziecka podczas kontaktów z ojcem.

A jeśli nowa partnerka była kochanką?

To najtrudniejszy emocjonalnie wariant.

Matka może uważać:

„Ta kobieta rozbiła moją rodzinę, więc nie będzie teraz bawić się z moim dzieckiem”.

Z punktu widzenia sprawy rozwodowej wcześniejszy romans może mieć znaczenie przy ustalaniu winy.

Nie oznacza jednak automatycznie, że partnerka:

  • zagraża dziecku;
  • nie może znajdować się w domu ojca;
  • nie może uczestniczyć we wspólnym obiedzie;
  • musi opuszczać mieszkanie na czas kontaktu.

Trzeba oddzielić dwie kwestie:

  1. konflikt pomiędzy dorosłymi;
  2. bezpieczeństwo i dobro dziecka.

Osoba może odegrać bardzo negatywną rolę w historii małżeństwa, a jednocześnie nie stanowić zagrożenia dla małoletniego.

Kiedy obecność partnerki może rzeczywiście stanowić problem?

Sytuacja zmienia się, jeżeli istnieją konkretne okoliczności dotyczące bezpieczeństwa dziecka.

Przykładowo partnerka:

  • stosuje przemoc;
  • jest agresywna wobec dziecka;
  • nadużywa alkoholu;
  • używa narkotyków podczas sprawowania opieki;
  • poniża dziecko;
  • zachowuje się wobec niego seksualnie nieodpowiednio;
  • pozostawia małe dziecko bez opieki;
  • regularnie oczernia jego matkę;
  • wciąga dziecko w konflikt rodziców;
  • wywołuje realne zagrożenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa.

Wtedy problemem nie jest już sam „nowy związek ojca”.

Problemem jest konkretne zachowanie konkretnej osoby.

W takiej sytuacji można domagać się odpowiedniej zmiany sposobu kontaktów. Kodeks pozwala sądowi ograniczyć kontakty, jeżeli wymaga tego dobro dziecka, a nawet ich zakazać, jeżeli poważnie zagrażają dobru dziecka lub je naruszają.

„Nie znam jej, więc nie zgadzam się”

Sama nieznajomość partnerki również nie daje prawa veta.

Rodzic może oczywiście mieć naturalne obawy:

  • kim jest ta osoba;
  • czy dziecko będzie przy niej bezpieczne;
  • czy ojciec nie pozostawia jej całej opieki.

Warto jednak oddzielić troskę od kontroli życia byłego partnera.

Nie można uzależnić kontaktów od:

  • przedstawienia partnerki do „akceptacji”;
  • rozmowy kwalifikacyjnej;
  • przekazania jej danych prywatnych;
  • uzyskania zgody matki na wspólne mieszkanie.

Ojciec także powinien działać rozsądnie

Prawo do nowego związku nie oznacza, że sposób wprowadzania partnerki do życia dziecka jest bez znaczenia.

Wyobraźmy sobie sytuację:

Rodzice rozstają się w sobotę.

W następny weekend ojciec odbiera ośmioletnią córkę i mówi:

„To jest Kasia. Od teraz będzie z nami mieszkała. Możesz mówić do niej mama”.

Takie zachowanie może być bardzo obciążające dla dziecka.

Dziecko może nadal:

  • przeżywać rozpad rodziny;
  • liczyć na powrót rodziców;
  • czuć silną lojalność wobec matki;
  • nie rozumieć nowej sytuacji.

Rozsądniejsze jest stopniowe budowanie nowej relacji.

Partnerka nie staje się drugim rodzicem

Nowa kobieta w życiu ojca nie otrzymuje przez sam związek:

  • władzy rodzicielskiej;
  • prawa decydowania o szkole;
  • prawa decydowania o istotnym leczeniu;
  • prawa zmiany miejsca zamieszkania dziecka.

Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest uprawnione i zobowiązane do jej wykonywania, a o istotnych sprawach dziecka rodzice powinni rozstrzygać wspólnie. W braku porozumienia decyduje sąd opiekuńczy.

Nowa partnerka może uczestniczyć w normalnym życiu rodzinnym, ale nie zastępuje rodzica.

Czy partnerka może zostać sama z dzieckiem?

Jednorazowa sytuacja:

„Ojciec idzie na 30 minut do sklepu, a dziecko zostaje z jego partnerką”

to coś innego niż sytuacja, w której:

  • ojciec odbiera dziecko na cały weekend;
  • następnie pracuje przez dwa dni;
  • dzieckiem zajmuje się praktycznie wyłącznie partnerka.

Kontakty mają służyć przede wszystkim budowaniu relacji rodzica z dzieckiem.

Jeżeli ojciec regularnie oddaje całość opieki innej osobie, matka może zasadnie pytać, czy obecny harmonogram odpowiada rzeczywistości.

„Dziecko nie lubi nowej partnerki”

Tego również nie powinno się ignorować.

Trzeba jednak ustalić przyczynę.

Dziecko może:

  • rzeczywiście źle się przy niej czuć;
  • uważać ją za osobę odpowiedzialną za rozwód;
  • powtarzać opinie drugiego rodzica;
  • obawiać się, że zaakceptowanie partnerki oznacza zdradę mamy;
  • być zazdrosne o uwagę ojca.

Nie zawsze właściwym rozwiązaniem jest więc zakaz kontaktu.

Czasami wystarczy:

  • więcej czasu ojca sam na sam z dzieckiem;
  • wolniejsze tempo;
  • spokojna rozmowa;
  • rezygnacja z wymuszania bliskości;
  • pomoc specjalisty.

Czy matka może odmówić wydania dziecka?

Jeżeli sąd ustalił kontakty, a orzeczenie nie przewiduje ograniczeń dotyczących partnerki, samo stwierdzenie:

„Nie wydam dziecka, bo ona będzie w mieszkaniu”

nie zmienia treści orzeczenia.

Jeżeli istnieje rzeczywiste zagrożenie, należy działać w celu ochrony dziecka i wystąpić do sądu o odpowiednią zmianę kontaktów.

Nie powinno się natomiast przez miesiące tworzyć własnego systemu ograniczeń bez rozstrzygnięcia sądu.

Jak ojciec powinien odpowiadać?

Źle:

„Nie masz nic do powiedzenia. To mój weekend i zrobię, co chcę”.

Lepiej:

„Podczas mojego kontaktu będę osobiście sprawował opiekę nad synem. Moja partnerka może być obecna w domu, ale nie zastępuje żadnego z jego rodziców. Jeżeli masz konkretną obawę dotyczącą bezpieczeństwa syna, proszę ją wskaż”.

Taki komunikat jest:

  • spokojny;
  • konkretny;
  • skoncentrowany na dziecku.

Nowy związek ojca a kontakty w Krakowie

W sprawie sądowej nie powinno się koncentrować na pytaniu:

„Czy matka ma prawo nie lubić nowej partnerki?”

Oczywiście może jej nie lubić.

Znaczenie prawne ma jednak przede wszystkim:

czy nowa sytuacja rzeczywiście wpływa negatywnie na dobro dziecka.

Pomoc prawna może obejmować:

  • analizę obowiązującego orzeczenia;
  • zabezpieczenie kontaktów;
  • zmianę sposobu kontaktów;
  • przygotowanie odpowiedzi na bezpodstawne ograniczenia;
  • przedstawienie dowodów dotyczących bezpieczeństwa;
  • reprezentację przed sądem w Krakowie.

Nowa partnerka ojca nie ma prawa zastępować matki.

Matka nie ma natomiast automatycznego prawa do sterowania prywatnym życiem ojca podczas każdego spotkania z dzieckiem.

Najważniejszą granicą jest zawsze dobro dziecka.

Piotr Woś

Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Zarządzaj plikami cookies