Rozwód

Jaki wpływ na rozwód może mieć orzeczenie sądu kościelnego?

„Orzeczenie sądu kościelnego o ważności bądź o ustaniu małżeństwa kanonicznego nie może mieć prejudycjalnego wpływu na orzeczenie sądu państwowego o ważności lub o ustaniu świeckiego związku małżeńskiego.”

„Orzeczenia sądów kościelnych mogą mieć w sądowym postępowaniu cywilnym tylko znaczenie dowodowe.”

Wyrokiem z dnia 14 lipca 1999 r. Sąd Okręgowy w Katowicach rozwiązał przez rozwód małżeństwo Haliny K. i Henryka K. z winy pozwanego, powierzył powódce Halinie K. wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią córką stron Agnieszką K., na rzecz której zasądził od pozwanego alimenty po 150 zł miesięcznie, orzekł eksmisję Henryka K. ze wspólnego mieszkania stron oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania sądowego.

Sąd ustalił, że strony zawarły związek małżeński w dniu 29 września 1978 r. i z tego związku pochodzi dwoje dzieci: pełnoletni syn Tomasz oraz małoletnia córka Agnieszka. Małżeństwo stron od początku nie funkcjonowało w sposób właściwy z przyczyn leżących po stronie pozwanego.

Powódka już wcześniej wniosła dwa pozwy rozwodowe (w 1981 r. i w 1987 r.), które wycofała, licząc na pojednanie z mężem. Obecnie nastąpił między stronami trwały i zupełny rozkład pożycia, uzasadniający orzeczenie rozwodu.

Wyłącznie winnym tego rozkładu jest – w ocenie Sądu – pozwany, który znęcał się nad żoną i nie łożył na utrzymanie rodziny. Henryk K. był bezkrytyczny wobec własnego postępowania, obciążając bezpodstawnie powódkę za własne niepowodzenia, był też o nią chorobliwie zazdrosny.

Powódce nie można natomiast przypisać współwiny za rozkład pożycia, ponieważ zachowywała się lojalnie wobec męża, dbała o dom, ponosząc koszty utrzymania rodziny i właściwie wychowywując dzieci.

Sąd Okręgowy ustalił również, że wyrokiem z dnia 2 grudnia 1997 r. Sąd Metropolitalny w Katowicach orzekł nieważność małżeństwa stron ze względu na niezdolność Henryka K. do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej.

Wyrok ten został zatwierdzony dekretem Sądu Metropolitalnego w Krakowie jako Trybunału drugiej instancji, z dnia 14 stycznia 1998 r., z jednoczesnym orzeczeniem, że Henryk K. nie może zawrzeć nowego małżeństwa bez zgody właściwego biskupa diecezjalnego.

Dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia zadecydowały także o uwzględnieniu roszczenia eksmisyjnego.

Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację pozwanego. Po uzupełnieniu postępowania dowodowego Sąd ten dodatkowo ustalił, że pożycie intymne stron ustało w 1990 r., a ich więź gospodarcza – w 1995 r. W wyniku pobicia przez męża w 1987 r. powódka przez miesiąc korzystała ze zwolnienia lekarskiego.

Podczas awantur pozwany wyrzucał z mieszkania różne przedmioty oraz angażował w konflikt sąsiadów. W lipcu 1998 r. pozwany użył wobec żony, dzieci i sąsiadki gazu łzawiącego. Obecnie toczy się przeciwko niemu postępowanie karne z zastosowaniem środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.

W kasacji pozwany zakwestionował wyrok w części orzekającej o winie rozkładu pożycia oraz o eksmisji, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zawinione postępowanie pozwanego nigdy nie było przedmiotem sporu. Trafnie natomiast oba Sądy uznały, że powódka nie przyczyniła się do rozkładu pożycia w jakimkolwiek stopniu.

Jej zachowanie w roli żony i matki było nienaganne. Zaświadczają o tym wszystkie istotne dowody, do których Sąd Apelacyjny się odwołał, w tym opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w B.

Treść tej opinii nie uzasadnia przedstawionej w kasacji sugestii o przyczynieniu się powódki do rozkładu pożycia. Identyczna ocena postępowania stron została dokonana w postępowaniu przed sądami kościelnymi.

W świetle dokonanej oceny postępowania obojga małżonków, uzasadnione było przyjęcie wyłącznej winy pozwanego za ujawniony rozkład pożycia.

Ponadto, drastyczny sposób postępowania Henryka K. w stosunku do członków rodziny, zagrażający ich zdrowiu i życiu, uzasadniał orzeczenie jego eksmisji.

Sądy miały na względzie postępowanie toczące się równolegle przed Sądem Metropolitalnym w Katowicach (pierwsza instancja) i Sądem Metropolitalnym w Krakowie (druga instancja), które doprowadziło do orzeczenia nieważności kanonicznego małżeństwa stron.

Istnieje więc potrzeba określenia zakresu jurysdykcji sądu kościelnego i świeckiego (państwowego) w odniesieniu do instytucji małżeństwa.

Dla omawianej problematyki istotny jest przepis art. 10 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego dnia 28 lipca 1993 r. (Dz. U. 1998 r. Nr 51, poz. 318).

Przewidziane w nim ustalenia zostały zrealizowane m.in. w art. 1 § 2 i 3 k.r.o., w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia 24 lipca 1998 r. o zmianie ustaw – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Kodeks postępowania cywilnego, Prawo o aktach stanu cywilnego, ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 117, poz. 757). Według treści art. 1 § 2 k.r.o., małżeństwo kanoniczne może być źródłem powstania związku świeckiego, o czym decydują wyłącznie małżonkowie.

Nadal jednak obowiązuje przyjęta w prawie polskim koncepcja małżeństwa jako związku świeckiego. W literaturze przedmiotu podkreślono, że regulacja konkordatowa ogranicza się do nowego ujęcia jedynie samego zawarcia małżeństwa, a poza sferą jej zainteresowania pozostają skutki małżeństwa w szerokim znaczeniu.

Orzekanie w sprawach małżeńskich zostało w Konkordacie wyraźnie rozdzielone (art. 10 ust. 3 i 4). Zawsze o losie związku małżeńskiego (świeckiego) orzekają sądy państwowe. Rozdzielność jurysdykcji sądów kościelnych i świeckich wynika w szczególności z zasadniczych różnic istniejących pomiędzy prawem polskim a prawem kanonicznym w odniesieniu do przyczyn ważności i ustania małżeństwa, a nawet – co do istoty małżeństwa.

Z przedstawionych przyczyn orzeczenie sądu kościelnego o ważności bądź o ustaniu małżeństwa kanonicznego nie może mieć prejudycjalnego wpływu na orzeczenie sądu państwowego o ważności lub o ustaniu świeckiego związku małżeńskiego tych samych małżonków.

Orzeczenia sądów kościelnych mogą mieć natomiast znaczenie dowodowe w sądowym postępowaniu cywilnym.

W takim też znaczeniu zostały ocenione w rozpoznawanej sprawie. Wypada tylko zasygnalizować istniejącą w doktrynie rozbieżność w ocenie charakteru prawnego dokumentów kościelnych, uznawanych bądź jako dokumenty urzędowe (art. 244 § 2 k.p.c.), bądź jako dokumenty prywatne szczególnego rodzaju (art. 245 k.p.c.). Rozstrzygnięcie tego dylematu nie jest jednak objęte zakresem rozpoznania kasacyjnego w rozpoznawanej sprawie.

(opracowano na podstawie Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2000 r. V CKN 1364/00)

Piotr Woś

Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button