Prawo rodzinneRozwód

„Jak pojedziesz do taty, mamie będzie smutno” Czy wzbudzanie poczucia winy może mieć znaczenie dla sądu?

Dziewięcioletnia córka od miesięcy regularnie spędza weekendy z ojcem.

Nagle zaczyna odmawiać.

Mówi:

„Nie chcę zostawiać mamy samej”.

Ojciec dowiaduje się, że przed każdym kontaktem dziecko słyszy:

„Jedź, jeżeli naprawdę chcesz. Ja najwyżej zostanę sama”.

„W weekend miałyśmy zrobić coś fajnego, ale skoro wolisz tatę…”

„Będę za tobą bardzo tęsknić”.

Żadne z tych zdań nie brzmi jak bezpośredni zakaz kontaktu.

Dziecko formalnie może pojechać.

W praktyce otrzymuje jednak sygnał:

jeżeli będziesz dobrze bawić się z tatą, zranisz mamę.

Czy takie zachowanie może mieć znaczenie w sprawie rodzinnej?

Tak.

Sąd nie powinien koncentrować się na pojedynczym niefortunnym zdaniu. Znaczenie może mieć natomiast powtarzalny sposób angażowania dziecka w konflikt rodziców, wywoływanie konfliktu lojalnościowego i osłabianie jego relacji z drugim rodzicem.

Podstawową zasadą wykonywania władzy rodzicielskiej jest dobro dziecka. Rodzice mają również prawo i obowiązek utrzymywania z nim kontaktów.

Jeżeli dziecko odmawia kontaktów, nie wystarczy zawsze przyjąć jego stanowiska bez zbadania przyczyn. Badania praktyki sądowej prowadzone przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości również podkreślają potrzebę dokładnego wyjaśniania przyczyn odmowy dziecka.

Konflikt lojalnościowy – dziecko pomiędzy dwojgiem rodziców

Dziecko może kochać oboje rodziców.

Po rozstaniu bardzo ważne jest, aby nie musiało wybierać.

Problem powstaje, gdy zaczyna odczuwać:

„Jeżeli jestem szczęśliwy z tatą, zdradzam mamę”.

albo:

„Jeżeli chcę mieszkać z mamą, tata będzie przeze mnie cierpiał”.

Taki mechanizm może wynikać z wielu zachowań.

Nie tylko z otwartego:

„Nie wolno ci jechać”.

Czasami znacznie silniej działa emocjonalna presja.

Jak może wyglądać wzbudzanie poczucia winy?

Na przykład:

  • „Mama zostanie przez ciebie sama”.
  • „Widzę, że z tatą jest ci lepiej”.
  • „Jedź, skoro tak bardzo nie chcesz być ze mną”.
  • „Tata znowu zabiera cię na moje urodziny”.
  • „Będę bardzo płakała”.
  • „Widocznie nowa rodzina taty jest dla ciebie ważniejsza”.
  • „W porządku, baw się dobrze, ja jakoś sobie poradzę”.

Problemem nie jest pojedyncza emocjonalna wypowiedź rodzica.

Rodzice też są ludźmi.

Znaczenie może mieć dopiero systematyczne budowanie odpowiedzialności dziecka za stan emocjonalny dorosłego.

Dziecko zaczyna „chronić” mamę

Efektem może być sytuacja, w której dziecko:

  • rezygnuje z kontaktów;
  • skraca je;
  • ciągle dzwoni do mamy;
  • czuje wyrzuty sumienia podczas zabawy;
  • boi się mówić, że było u taty szczęśliwe;
  • ukrywa przed mamą dobre wydarzenia z drugiego domu.

Ojciec może wtedy usłyszeć:

„Sam widzisz, nie chce do ciebie przyjeżdżać”.

Trzeba jednak ustalić, skąd ta odmowa się wzięła.

Nie każda odmowa oznacza wpływanie przez matkę

To bardzo ważne.

Ojciec nie powinien automatycznie twierdzić:

„Dziecko nie chce do mnie przychodzić, więc matka nim manipuluje”.

Przyczyna może leżeć także po jego stronie.

Dziecko może:

  • bać się ojca;
  • źle znosić jego sposób wychowania;
  • nie lubić sytuacji w jego domu;
  • być w konflikcie z partnerką ojca;
  • mieć trudne wcześniejsze doświadczenia;
  • nie chcieć długich przejazdów;
  • jako nastolatek preferować weekend z rówieśnikami.

Dlatego trzeba badać przyczynę, a nie od razu przyklejać etykietę.

„Alienacja rodzicielska” czy konkretne zachowania?

W postępowaniu sądowym lepiej unikać budowania całego stanowiska wyłącznie na haśle:

„Matka alienuje dziecko”.

Znacznie skuteczniejsze jest pokazanie faktów.

Na przykład:

„Przed kontaktami córka regularnie otrzymuje wiadomości, że matka zostaje sama i źle znosi jej nieobecność. Podczas sześciu ostatnich kontaktów córka kilkakrotnie prosiła o wcześniejszy powrót, mówiąc, że musi zająć się mamą”.

Sąd może analizować konkret.

Etykieta bez dowodów niewiele wnosi.

Czy rodzic musi zachęcać dziecko do kontaktu?

Rodzic nie powinien stosować siły.

Nie można jednak zawsze ograniczać swojej roli do:

„Powiedziałem mu, że może jechać. Nie chciało”.

Szczególnie przy młodszym dziecku rodzic ma wpływ na jego nastawienie.

Może powiedzieć:

„Baw się dobrze u taty. Zobaczymy się w niedzielę”.

Albo:

„Jak chcesz jechać, to jedź. Ja będę siedziała sama”.

Formalnie oba komunikaty pozwalają dziecku wyjść.

Emocjonalnie znaczą coś zupełnie innego.

Ojciec może robić dokładnie to samo

Ten problem nie jest charakterystyczny wyłącznie dla matek.

Ojciec może mówić:

  • „Mama znowu woli swojego faceta”.
  • „W domu mamy chyba już mnie nie potrzebujesz”.
  • „Jak wrócisz do mamy, znowu będę sam”.
  • „Powiedz sądowi, że chcesz mieszkać ze mną”.

To również może stawiać dziecko w konflikcie lojalnościowym.

Prawo nie powinno być wykorzystywane do budowania narracji:

„matki manipulują, ojcowie są ofiarami”.

Sąd ocenia zachowanie konkretnych rodziców.

Jak udowodnić subtelną presję emocjonalną?

To trudniejsze niż wykazanie wiadomości:

„Nie dam ci dziecka”.

Pomocne mogą być:

  • wiadomości rodziców;
  • konkretne wiadomości kierowane do dziecka;
  • zeznania świadków;
  • zachowanie dziecka;
  • dokumentacja specjalisty;
  • opinia OZSS;
  • powtarzalny schemat kontaktów;
  • informacje o sposobie przygotowywania dziecka.

Nie należy jednak przesłuchiwać dziecka w domu.

Nie nagrywaj „zeznań” dziecka

Źle:

„Powiedz do telefonu, co mama ci mówi przed weekendem”.

„Powiedz jeszcze raz, że mama płacze, kiedy jedziesz do mnie”.

Takie nagranie może pokazać nie tylko zachowanie matki, lecz również to, że ojciec angażuje dziecko w konflikt procesowy.

Znacznie bezpieczniej jest:

  • zapisać własne obserwacje;
  • skonsultować sytuację;
  • w razie potrzeby wnosić o odpowiednią opinię specjalistyczną.

Co może zrobić ojciec?

1. Nie walczyć z matką przez dziecko

Nie mówić:

„Mama tobą manipuluje”.

2. Dawać dziecku zgodę na kochanie obojga rodziców

Na przykład:

„Mama poradzi sobie, kiedy jesteś ze mną. Możesz spokojnie spędzać czas tutaj i nie musisz się o nią martwić”.

3. Dokumentować zmianę

Warto zanotować:

  • kiedy zaczęły się odmowy;
  • co dziecko mówi;
  • czy wcześniej kontakty przebiegały prawidłowo;
  • czy wydarzyło się coś konkretnego.

4. Komunikować problem drugiemu rodzicowi spokojnie

Przykład:

„Zauważyłem, że Zosia podczas ostatnich kontaktów kilkakrotnie mówiła, że boi się zostawić cię samą i że będzie ci smutno. Chciałbym, żeby nie czuła odpowiedzialności za emocje żadnego z nas. Spróbujmy oboje mówić jej, że może bez poczucia winy spędzać czas z każdym rodzicem”.

To zupełnie inny komunikat niż:

„Przestań manipulować dzieckiem”.

Kiedy sprawa może zainteresować sąd?

Gdy presja prowadzi do:

  • systematycznego ograniczania kontaktów;
  • zerwania relacji;
  • poważnego konfliktu lojalnościowego;
  • pogorszenia stanu emocjonalnego dziecka;
  • niewykonywania orzeczenia;
  • trwałego podważania drugiego rodzica.

Sąd może w sprawach kontaktowych zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w tym do skorzystania z pomocy specjalistów lub terapii rodzinnej.

Czy może to wpłynąć na władzę rodzicielską?

W poważniejszych przypadkach sposób wspierania albo niszczenia więzi dziecka z drugim rodzicem może mieć znaczenie dla oceny kompetencji wychowawczych.

Sąd może analizować:

  • kto potrafi oddzielić konflikt partnerski od rodzicielstwa;
  • kto wspiera bezpieczną relację dziecka;
  • kto angażuje je w spór;
  • kto obciąża dziecko własnymi emocjami.

Nie oznacza to automatycznie:

„jedno takie zdanie = ograniczenie władzy”.

Znaczenie ma skala i powtarzalność.

A jeśli dziecko naprawdę troszczy się o samotną mamę?

Nie zawsze musi istnieć manipulacja.

Dziecko może samo zauważać:

  • smutek;
  • samotność;
  • chorobę;
  • trudną sytuację.

Rolą dorosłego jest wtedy jednak zdjąć z niego odpowiedzialność.

Zdrowy komunikat:

„Będzie mi ciebie brakować, ale poradzę sobie. Baw się dobrze u taty”.

Dziecko dostaje wtedy ważną informację:

nie muszę wybierać pomiędzy rodzicami.

Wzbudzanie poczucia winy a kontakty z dzieckiem w Krakowie

Przy sporze warto przygotować:

  • chronologię kontaktów;
  • konkretne wypowiedzi;
  • korespondencję;
  • informacje o zmianie zachowania dziecka;
  • dane dotyczące wcześniejszej relacji;
  • dokumentację specjalistyczną, jeżeli istnieje.

Nie warto opierać sprawy wyłącznie na określeniu:

„manipuluje dzieckiem”.

Sąd powinien zobaczyć:

co rodzic robi, jaki jest skutek i dlaczego szkodzi to dziecku.

Pomoc prawna może obejmować:

  • zmianę kontaktów;
  • zabezpieczenie;
  • przygotowanie materiału dowodowego;
  • sprawy dotyczące władzy rodzicielskiej;
  • przygotowanie wniosku o opinię specjalistyczną;
  • reprezentację przed sądem.

Dziecko ma prawo tęsknić za mamą podczas pobytu u taty.

Może też tęsknić za tatą, będąc z mamą.

Nie powinno natomiast czuć, że jego miłość do jednego rodzica jest krzywdą wyrządzaną drugiemu.

Piotr Woś

Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Zarządzaj plikami cookies